Poprzeczka w dzisiejszym meczu w Karczewie była zawieszona bardzo wysoko, Mazur walczy o awans do I Ligi Wojewódzkiej i w dotychczasowych 8 meczach odniósł 7 zwycięstw w tym z nami w Józefowie 5:2.

Początek meczu w wykonaniu naszej drużyny był świetny. Dzięki bardzo dobremu ustawieniu drużyny przez Trenera Łukasza szybko przerywaliśmy ataki Mazura i sami próbowaliśmy zaskoczyć gospodarzy. W 10 minucie po wrzutce w pole karne zawodnik Mazura zagrywa piłkę ręką i sędzia dyktuje rzut karny, który pewnym strzałem na gola zamienił Maks Bąk.  Dwie minuty później do piłki zagranej przez Filipa Jurczaka dochodzi Alek Głowala i podwyższa na 2:0. W dalszej części gry trwa zażarta walka na całym boisku, ale po roszadach w składzie Mazur zaczyna stwarzać sobie okazję do zdobycia gola jednak do końca pierwszej połowy nie potrafi pokonać rozgrywającego doskonałe zawody Krystiana Pudełka. Najpierw Krystian obronił uderzenie z rzutu karnego,  który został podyktowany chyba zbyt pochopnie, gdyż zawodnicy walczyli o piłkę bark w bark, następnie pod koniec pierwszej części gry popisał się skuteczną interwencją w sytuacji sam na sam. Raz dopisało nam szczęście kiedy zawodnik gości nie trafił do pustej już bramki. Na przerwę ku zaskoczeniu obserwatorów Józa schodzi przy prowadzeniu 2:0.

W drugiej połowie drużyna Mazura przeszła na grę trzema obrońcami i zepchnęła nas do defensywy. Im dłużej trwał mecz tym bardziej było widać przewagę fizyczną i dłuższą ławkę drużyny Mazura. Zawodnicy gospodarzy grali bardzo ostro, często przekraczając przepisy i kilka razy potrzebna była interwencja medyczna po faulach na naszych zawodnikach. Pan sędzia co prawda faule odgwizdywał, ale chyba zapomniał o istnieniu kar indywidualnych, przynajmniej dwa lub trzy z nich w dorosłej piłce zakończyłyby się żółtymi kartkami tym bardziej wśród trampkarzy takie zagrania powinny być karane opuszczeniem boiska na 3 lub 5 minut. Szanse na strzelenie kontaktowej bramki Mazur miał po kolejnym rzucie karnym i o ile pierwszy był wątpliwy to drugi był zupełnie z ?kapelusza? po artystycznym padzie zawodnika Mazura. Jednak i tym razem Krystian okazał się lepszy od wykonawcy jedenastki!!!

Trzeba przyznać, że to niepowodzenie nie podłamało gospodarzy i dalej konsekwętnie dążyli do zmiany wyniku. Udało się w 55 minucie, pierwszy strzał napastnika Krystian zdołał odbić ale piłka szczęśliwie spadła pod nogi rywala i ten dopełnił formalności strzałem do pustej bramki. Po strzeleniu bramki kontaktowej Mazur miał jeszcze dwie dobre okazje do wyrównania ale my też mieliśmy swoje szanse na rozstrzygnięcie meczu, ale najpierw po bardzo dobrym wejściu w pole karne Miłosza Rudnickiego zabrakło dokładnego dogrania do środka, a następnie Olivier Szczepanik wyszedł sam na sam z bramkarzem ale zanim zdołał oddać strzał dogonił go o dwie głowy wyższy obrońca gospodarzy. Niestety w doliczonym czasie gry po zbyt krótkim wybiciu piłki z naszego pola karnego zawodnik Mazura strzelił nie do obrony z dystansu i mecz zakończył się wynikiem 2:2

Najlepszym zawodnikiem meczu był nasz bramkarz Krystian Pudełek. Grał bardzo pewnie, a obronienie dwóch rzutów karnych w meczu to nie lada wyczyn. Jednak na duże uznanie zasługuje postawa całej drużyny, która mimo osłabień  kadrowych podjęła walkę z dużo silniejszym fizycznie przeciwnikiem i do pełni szczęścia zabrakło  naprawdę niewiele.

Zagraliśmy w składzie:

Pudełek

Rudnicki Szyszkowski Czajka Szejka

Stankiewicz Jurczak Bąk Piekut

Głowala Szczepanik

Na zmiany wchodzili:

Gębala, Juńczyk, Kuźma