Porażka z Nadstalem Krzaki Czaplinkowskie 2:3

W wyjazdowym spotkaniu rozegranym w Krzakach Czaplinkowskich nasza drużyna nieznacznie uległa Nadstalowi 2:3.

Spotkanie rozgrywane na grząskim i trawiastym podłożu toczyło się przy głośnym dopingu naszych kibiców. Po raz pierwszy na meczu naszych drużyn pojawił się bęben. Grześkowi dziękujemy za inicjatywę rodzicom za sfinansowanie zakupu. Mamy nadzieję, że podczas kolejnego meczu znajdzie się osoba, która rytmicznie nadawać będzie rytm naszym piosenkom 🙂

W pierwszych dwóch kwartach graliśmy pod wiatr, który odgrywał dużą rolę w całym spotkaniu. Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania sił. Z kilku groźnych sytuacji obronną ręką wychodził Kuba, raz wyręczył go słupek innym razem wybicie piłki na rzut rożny przez obrońców. W jednej z akcji tuż zza linii pola karnego rozgrywający Nadstalu zdecydował się na strzał z dystansu. Mimo doskonałej interwencji piłka sparowana przez Kubę spadła pod nogi rywala, któremu nie pozostało nic innego jak skierować ją do pustej bramki. 1:0 dla Nadstalu. Poddenerwowana utratą bramki Józefovia zaczęła grać bardziej agresywnie i niestety zbyt indywidualnie. Brakowało zarówno odebrania piłki w środkowej części boiska jak i prób wymienienia kilku podań zakończonych strzałem. Pod koniec kwarty przy wyrzucie przez Pawła piłki z autu z bardzo dobrej strony pokazał się Kuba Oskędra, który minął rywala i uderzył zza linii pola karnego tuż przy słupku obok bezradnego bramkarza. Remis 1:1 dodał wiary wszystkim kibicom w końcowy sukces.

W drugiej kwarcie mimo kilku stworzonych sytuacji i strzałach piłka nieznacznie mijała słupki lub poprzeczkę. Podobnie kończyły się rzuty wolne rozgrywane przez naszą drużynę. W strzałach Przemka lub Kuby zabrakło precyzji, aby skutecznie wyjść na prowadzenie. W 25 min. sędzia nie dostrzegł ewidentnego faulu na Pawle. Napastnik Nadstalu po nieprawidłowym odzyskaniu piłki podciągnął lewą stroną boiska i strzałem tuż przy słupku pokonał naszego bramkarza.

0:1 w drugiej kwarcie i 1:2 po pierwszej połowie.

Po zmianie stron grając z wiatrem trener Karol Bednarczyk z uwagi na opanowanie przez rywala środka pola przesunął Ignacego na pozycję rozgrywającego. W efekcie czego Józefovia po odbiorze piłki wychodziła z szybkimi kontrami, które niestety skutecznie były blokowane przez zawodników Nadstalu. Przy strzałach Józy z dystansu piłka albo mijała światło bramki lub też tak jak przy strzale Pawła z ok. 25 m lądowała na poprzeczce. Znakomitej sytuacji nie wykorzystali również Kuba Oskędra, który będąc praktycznie sam na sam strzelił tuż obok słupka oraz Kuba Gołembiewski, który w dobrej sytuacji zamiast strzelać próbował jeszcze dogrywać koledze. Trzecia kwarta mimo niewielkiej przewagi Józefovii skończyła się bezbramkowym remisem.

W ostatniej kwarcie nie mając nic do stracenia nasza drużyna postawiła wszystko na jedną kartę. Zamiast spokojnie rozgrywać piłkę w zbyt chaotyczny sposób chcieliśmy wyrównać. Brakowało uspokojenia gry oraz zagrania bardziej zespołowo. Mimo kilku wygranych pojedynków jeden na jeden rywal bardzo szybko podwajał lub też tak jak przy akcji Ignacego dwukrotnie w bardzo niesportowy sposób łapał naszego gracza za koszulkę. Sędzia mimo, podyktowania rzutów wolnych za każdym razem zapominał o karach indywidualnych dla rywali. Na poziomie U-11 takie zagranie powinno być karane wykluczeniem 2 minutowym. W jednej z akcji Nadstal koronkowo rozegrał piłkę pomiędzy trzema zawodnikami i po strzale ostatniego z nich wyszedł na prowadzenie 3:1. Kilka minut później po dośrodkowaniu z lewej strony boiska piłka minęła naszego bramkarza i trafiła do samotnie pozostawionego napastnika Nadstalu, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki. Przy jego strzale fenomenalną interwencją popisał się Franek, który obronił w sytuacji praktycznie nie do obrony. Interwencja Franka w obliczu rewanżu może okazać się na wagę awansu. Ostatnie 5 minut spotkania to szaleńcze próby wyrównania oraz niesportowa gra na czas zawodników Nadstalu. Przy wybijaniu piłki bramkarz rywali za każdym razem zwlekał z zagraniem, następnie oddawał wznowienie koledze, który przestawiał piłkę w inne miejsce pola karnego i po upływie ok. 20 sekund wznawiał wybicie od bramki. Sędzia mimo każdorazowego protestu kibiców Józefovii na nieprzepisowe zagrania stwierdzał: „widzę – doliczę czas”. Zastanawiające jest to co o takich sytuacjach mówią przepisy sędziowskie?

W jednej z ostatnich akcji meczu przy strzale naszego zawodnika kierunek piłki głową zmienił Ignacy doprowadzając do stanu 2:3. Tuż po tym sędzia zakończył spotkanie.

Niestety przegrywamy…ale:

W moim artykule po meczu z OKS pisałem:

” Stacja Otwock już za nami, nasza ciuchcia powoli nabiera rozpędu ruszając z wolna ku kolejnym przystankom? Przed nami Krzaki Czaplinkowskie, w których tak łatwo niestety już nie będzie?Będziemy musieli przesiąść się do bardziej nowoczesnej amerykańskiej lokomotywy z początków XX wieku, a także bardziej dostrzegać z boku nadjeżdżające pociągi (lepiej ustawionych kolegów).”

Mimo ambitnej postawy zabrakło dziś skuteczności, gry zespołowej oraz przysłowiowego szczęścia…

Bezpośrednio po meczu praktycznie całą drużyną dopingowaliśmy seniorów w spotkaniu z Legionovią. Po 45 min. i prowadzeniu 1:0 niestety nasi starsi koledzy musieli doznać goryczy porażki 1:5.

Łatwo jest przegrać bez pomysłu i walki – trudniej wyciągnąć wnioski z porażki. Liczymy na szybką analizę trenerów oraz powrót naszych drużyn na właściwe tory!

 

ps. Po meczu seniorów po raz pierwszy miałem możliwość obejrzenia (co prawda jedynie 45 min.) meczu naszej eksportowej drużyny trenera Filipa Górala w spotkaniu z Varsovią. Mimo, kilku błędów w rozegraniu piłki w pierwszych 15 min. spotkania byłem pod wrażeniem gry zawodnika z nr 8 – „Filipson”, który praktycznie w pojedynkę ze stanu 0:2 doprowadzi do 3:2. Jego indywidualne akcje, drybling oraz szybkość potwierdzają, że okres kiedy był w wieku 10-13 lat przepracował głównie na szlifowaniu dryblingu, a nie jedynie na tzw. klepaniu. Do pozostałych zawodników, którzy „wpadli mi w oko” swoją inteligentna grą  należeli : zawodnik z nr 77 oraz 9. Szkoda, że na mecze tej drużyny przychodzi tak mało naszych pozostałych trenerów i wychowanków. Spotkania rocznika 2001/2002 to przecież doskonała możliwość analizy i uczenia się od najlepszych.

Skład: Kuba Broniszewski, Paweł Maziarz, Przemek Pudełek,Igor Podgórski, Ignacy Ognicha, Kuba Oskędra, Krystian Wasik, Franek Matyszkiewicz, , Kuba Broniszewski, Kuba Gołembiewski, Kuba Baracz, Maksymilian Bandurski, Ludwik Moraczyński.

Bramki: 1x Kuba Oskędra, 1x Ignacy Ognicha.

Trenerom i zawodnikom Rocznika 2005 A oraz naszej I Drużyny seniorskiej wypada zacytować słowa Marszałka Józefa Piłsudskiego:

„Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to – klęska”

Czas rewanżu jest bliski…

Tabela po 2 kolejkach:

Tabela – III liga okręgowa E1 ORLIK grupa 2 (RW)

Kluby M Z R P B+ B- RB PKT
1KS NadstalKS Nadstal Krzaki Czaplinkowskie 2 2 0 0 7 3 4 6
2indeksSRT MŁODE ORŁY HALINÓW 2 1 1 0 14 8 6 4
3logotrnspMLKS Józefovia 2 1 0 1 11 4 7 3
4lesznowolaFC LESZNOWOLA 2 1 0 1 4 9 -5 3
5pobrane (2)UKS Żagle Warszawa 2 0 1 1 6 9 -3 1
6oksOKS Start Otwock 2 0 0 2 1 10 -9 0

20160409_095259

20160409_095214

20160409_103308

20160409_103331

20160409_103906

20160409_103911

20160409_103926

20160409_103932

20160409_10464520160409_111911

20160409_111935

20160409_120038

20160409_120044

20160409_104340

20160409_104629

20160409_104645

 

20160409_120113

20160409_121915

 

 

 

 

 

Autor: Kresy