2005 B – Awans odłożony do przyszłego weekendu.

W sobotnim wyjazdowym spotkaniu Drużyna 2005 B musiała uznać wyższość swoich rówieśników z Piaseczna. Spotkanie było meczem do pierwszej bramki po utracie, której mimo kilku dogodnych sytuacji zasłużenie przegraliśmy.

Podsumowując przegraną trzeba jasno powiedzieć, że Drużyna z Piaseczna była bardziej zmotywowana. Ten czynnik okazał się kluczowym elementem w tym spotkaniu. To ona chcąc awansować musiała wygrać. Dla nas wynik tego spotkania w obliczu przygotowywanej oprawy na mecz z Łaskarzewem nie miał bowiem, aż tak dużego znaczenia.

Nie sposób pominąć również kilku istotnych elementów z meczu z Piasecznem:

1. Brak wysokiej motywacji – to główny czynnik przegranej.

2. Nie zagraliśmy drużynowo – przez całą rundę elementem charakterystycznym w grze naszej drużyny był kolektyw, doskonałe zgranie oraz walka każdy za każdego. Owszem mogły się podobać indywidualne akcje: Karola (kilka udanych dryblingów po których sam stworzył sobie dogodne sytuacje. to najmocniejsza strona Karola ), Mikołaja ( jako jeden z nielicznych podjął walkę w środku pola z rówieśnikami z Piaseczna, potrafił odebrać i rozegrać piłkę), Ludwika ( udane dryblingi zakończone strzałami, z których jeden cudem obronił bramkarz Piaseczna), Kuba (nasz kapitan dzielnie toczył indywidualne pojedynki z bardzo dobrymi napastnikami rywala), ale nie zmieniło to faktu, że tego dnia nie byliśmy Drużyną.

Ponadto brakowało skracania pola gry. Podwajania krycia przy przegranym dryblingu przez innego z kolegów oraz dobrego rozegrania kontrataku.

3. Brak przysłowiowej walki – zabrakło waleczności i wsparcia innych zawodników w sytuacjach , które zwykle zamieniamy na bramki. Ponadto przy pierwszej bramce kiksy popełniło jednocześnie dwóch zawodników.

4. Agresywnie grający przeciwnik – po spotkaniu OKS-Piaseczno nasz zespół wiedział, że ich rywal posuwa się do nie do końca czystej, a wręcz brutalnej gry. Jak bowiem wytłumaczyć zachowanie 12 latka, który po przegranej kiwce oraz przegranym starcie do piłki z premedytacją kopie od tyłu w nogi swojego rówieśnika? Na szczeblu rozgrywek seniorskich takie zachowanie karane jest czerwoną kartką i natychmiastowym wykluczeniem z gry. Sędzia na szczeblu młodzików takie zagranie klasyfikuje na … 2 min. Tydzień wcześniej w obserwowanym spotkaniu OKS-Piaseczno goście posuwali się nawet do rękoczynów, a w końcówce meczu do bójki w trzech różnych miejscach boiska. Trener OKS – pełniący nieregulaminowo  funkcję sędziego wykazał się również dużą pobłażliwością…

5. Po prostu słabszy mecz – po raz pierwszy w tej rundzie rozegraliśmy słabsze spotkanie, w którym zabrakło szczęścia w finalizacji akcji oraz niestety nie ustrzegliśmy się błędów sędziego, który trzecią bramkę uznał po ewidentnym spalonym.

Przed nami tydzień przygotowań do najważniejszego meczu tej rundy.

Co się jednak odwlecze to nie uciecze…

20170603_125955

20170603_130006

20170603_130709

20170603_133341

20170603_125234

 

Autor: Kresy