2005 B – Wygrana w meczu na szczycie! Józefovia Liderem!

Zanim jednak rozpoczęliśmy zmagania z Wilgą otrzymaliśmy smutną informację o wycofaniu się drużyny Advitu z ligi. Tym samym nasz wynik ze spotkania z Advitem 6:0 został anulowany, a nasze przygotowania do meczu rewanżowego ( konfetti, serpentyny, dymy, stroboskopy, choreografia i specjalna oprawa „NAJLEPSI NAD ŚWIDREM”…) musimy przełożyć na innego rywala… Tylko czy jest taki, który zastąpi Advit ???

Ma podkreślenie zasługuje również fakt, że u boku trenera Doriana Citkowskiego zadebiutował asystent Krzysztof Mazek, który jest również I trenerem rocznika 2011.

W hicie kolejki II Józefovia 2005B zwycięża 3:1 zespół Wilgi Garwolin.

 

 

 

MLKS Józefovia vs GKS Wilga Garwolin 3:1 (0:0)

Relacja ze spotkania przygotowana przez Szymona…

3:1 – wygrywamy z liderem!

Trzecia kolejka drugoligowych rozgrywek miała stanowić prawdziwą weryfikację siły naszej drużyny, która w dwóch pierwszych kolejkach odniosła dwa zwycięstwa. Tym razem rywal był trudniejszy – na własnym boisku przy ul. Dolnej w Józefowie podejmowaliśmy lidera grupy – zespół Wilgi Garwolin, który do tej pory również wygrał dwa spotkania.

Już na początku spotkania nasi zawodnicy pokazali gościom, że zamierzają walczyć o zwycięstwo – od pierwszej minuty inicjatywa należała do Józefovii i gra toczyła się głównie na połowie Wilgi. W 4. minucie meczu po rajdzie Gryzia środkiem pola i zagraniu Luda miejsce do oddania strzału znalazł sobie Eriksen, uderzył zza pola karnego i trafił w poprzeczkę, do odbitej piłki dopadł Vito, ale niestety przy próbie strzału wolejem nieczysto trafił w piłkę. Dwie minuty później po faulu na Piegusie rzut wolny sprzed pola karnego wykonuje sam poszkodowany, celnie uderza nad murem, ale bramkarz gości bez większych problemów łapie piłkę. W 8. minucie po prostopadłej piłce od Eriksena do sytuacji sam na sam dochodzi Vito, jednak oddaje strzał wprost w świetnie wychodzącego i skracającego kąt bramkarza gości.
Po pierwszych dziesięciu minutach zdecydowanej przewagi Józefovii do głosu zaczęli dochodzić goście. W 10. minucie oddali swój pierwszy strzał, jednak było to niezbyt silne uderzenie po ziemi zza pola karnego, które minęło lewy słupek. Nieco groźniej było minutę później, gdy zawodnik Wilgi oddał minimalnie niecelny strzał tuż zza linii pola karnego. Dwie minuty później akcja Wilgi po nieudanym wyprowadzeniu piłki przez naszych zawodników zakończyła się kolejnym strzałem z dystansu – tym razem mocno niecelnym strzałem dwa metry nad poprzeczką. W 15. minucie po akcji lewą stroną boiska i dośrodkowaniu napastnik Wilgi trafia do bramki strzałem głową, ale na nasze szczęście znajduje się na spalonym i bramka słusznie nie zostaje uznana. Licznie zgromadzeni na trybunach kibice Józy odetchnęli z ulgą.
Krótki okres przewagi rywala i zagrożenie utratą bramki podziałały na graczy Józy mobilizująco – po 15. minucie mecz staje się bardziej wyrównany. Niestety, wciąż przydarzają nam się duże błędy – w 19. minucie po złym rozegraniu od naszej bramki tracimy piłkę i po szybkiej wymianie podań zawodnik Wilgi znajduje się niepilnowany na piętnastym metrze, ale oddaje niecelny strzał. Dwie minuty później uderzenie zawodnika Wilgi z rzutu wolnego w sam środek bramki bez problemu broni Kubeł. W 23 minucie meczy kontrę wyprowadza Józa, a po zagraniu Luda obrońców wyprzedza Vito, który w bardzo dobrej sytuacji znów strzela w świetnie ustawionego bramkarza Wilgi.
Od tego momentu mecz jest bardziej wyrównany, jednak z lekką przewagą gości. W 26. minucie po strzale napastnika Wilgi przy krótkim słupku na wysokości zadania staje Kubeł, sparowując piłkę poza linię bramkową. Pierwszy rzut rożny w tym spotkaniu kończy się mocno niecelnym strzałem głową zawodnika gości. W 30. minucie goście znów oddają celny strzał z dystansu, jednak z gatunku tych, jakich nasz bramkarz nie ma zwyczaju przepuszczać. Minutę później, po długim zagraniu od Karlosa, Ludo świetnym intuicyjnym podaniem wypuszcza na pozycję strzelecką Vito, ten jednak uderza lekko i w środek bramki.
Końcówka pierwszej połowy znów należała do gości – oddali dwa niezbyt groźne strzały z rzutu wolnego i mieli świetną sytuację po momencie dekoncentracji i złym rozegraniu od naszej bramki. Na szczęście podobnym brakiem koncentracji wykazał się napastnik Wilgi, który po przejęciu piłki w polu karnym podał ją… prosto w ręce naszego bramkarza.
Pierwsza połowa kończy się wynikiem bezbramkowym. Optyczną przewagę posiadała Wilga, ale więcej klarownych sytuacji do strzelenia gola miała Józefovia. Zawodnicy gości oddali więcej strzałów, jednak były to w zdecydowanej większości zupełnie niegroźne (i głównie niecelne) strzały z dystansu. Działo się tak dzięki dobrej grze w defensywie Józefovii, pod przewodnictwem niezawodnego w tym dniu Karlosa i z ogromnym zaangażowaniem i walką o każdą piłkę Gryzia i Ziemniaka. Jedyne, do czego można mieć zastrzeżenia to chwilami nerwowość i błędy w wyprowadzaniu piłki, z których jednak przeciwnik nie potrafił skorzystać, dzięki szybkim korektom naszej obrony.

 


Na drugą połowę nasza drużyna wyszła wyjątkowo zmotywowana i już w drugiej minucie po świetnym dograniu Eriksena Vito znajduje się w sytuacji sam na sam i przy udanej próbie minięcia bramkarza w polu karnym zostaje sfaulowany. Rzut karny na bramkę strzałem po ziemi przy lewym słupku zamienia Piegus. 1:0 i prowadzenie w meczu z liderem staje się faktem!
Po strzeleniu bramki zawodnicy Józy nie zamierzają bronić wyniku i próbują pójść za ciosem W 46. minucie po faulu na Stasiu do rzutu wolnego podchodzi Pablo i fe-no-me-nal-nym strzałem w okienko z 24. metra pokonuje bramkarza gości! Bramka – stadiony świata! 2:0 i liderowi zaczyna się palić grunt pod nogami. Sześć minut później Pablo ponownie uderza z rzutu wolnego, tym razem z 30 metrów, strzał jest celny, ale bramkarz gości jest w stanie sparować go na rzut rożny. Po świetnej wrzutce z narożnika (znów Pablo!) piłkę w bramce strzałem głową umieszcza Eriksen, ale… zdaniem sędziego na pozycji spalonej znajdował się Piegus, który absorbował bramkarza. Decyzja kontrowersyjna, ale z werdyktami sędziowskimi się nie dyskutuje.
Dwie minuty później jedyna w tym okresie gry ciekawsza akcja gości kończy się uderzeniem z dystansu, które po koźle mogło sprawić problemy, ale nie świetnie dziś dysponowanemu Kubłowi. Dwie minuty później jego wykop po odbiciu od murawy nad obrońcami Wilgi przejmuje Vito i z zimną krwią świetnym lobem pokonuje bramkarza Wilgi. 3:0, pierwszy kwadrans drugiej połowy w wykonaniu naszego zespołu był piorunujący!
W kolejnych minutach powoli do walki wracają nieco oszołomieni szybkim punktowaniem zawodnicy gości. Oddają dwa mocno niecelne strzały z dystansu i łatwy do obrony strzał po rzucie rożnym. W 60. minucie za ostre wejście przed polem karnym Wilgi dwuminutową karę otrzymuje Gryziu. Grając w osłabieniu pozwalamy na wyjście z kontrą drużyny z Garwolina, którą świetną interwencją w sytuacji sam na sam zatrzymuje Kubeł, a dobitka zawodnika Wilgi kończy się dwa metry nad naszą bramką. Minutę później niestety tracimy bramkę po świetnym zagraniu do napastnika Wilgi i strzale nie do obrony w lewy róg obok próbującego interweniować bramkarza. 15 minut do końca, 3:1 i Wilga wraca do gry!
Po strzeleniu honorowej bramki zawodnicy gości rzucają się do ataku, jednak obrona Józy gra bez zarzutu, mamy też swoje sytuacje po kontrach – w 67. minucie indywidualna akcja Vito w polu karnym rywali kończy się dopiero ofiarnym wejściem bramkarza. Zaraz po tym mamy kontrę Wilgi zakończoną mocno niecelnym strzałem z granicy szesnastki. Po chwili po ostrym faulu na Damianie zawodnik Wilgi zostaje ukarany dwuminutowym wykluczeniem, a kolejny rzut wolny wykonuje Pablo, ale tym razem jego strzał leci tuż obok słupka.
Ostatnie dziesięć minut meczu to ciągłe ataki Wilgi, kończone głównie niecelnymi strzałami z dystansu. Do najgroźniejszej sytuacji doszło w 75. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu i zamieszaniu z polu karnym piłkę uderzoną w światło bramki blokuje Ludo. Dalej jesteśmy świadkami ciągłego natarcia, ale bez większego pomysłu, ze strony drużyny gości i nielicznych kontr Józefovii, z których jedna została zakończona groźnym strzałem sprzed pola karnego w wykonaniu Pablo, niestety zablokowanym przez obrońców gości. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Kubeł znów jest na posterunku broniąc groźny strzał z okolic 25 metra, zmierzający tuż przy słupku naszej bramki. W doliczonym czasie warty odnotowania jest kolejny strzał Pablo z rzutu wolnego tym razem mocno powyżej bramki rywali, po którym sędzia odgwizduje koniec meczu! 3:1 i zwycięstwo nad liderem staje się faktem!
Wygraliśmy z liderem rozgrywek, ze zdecydowanym faworytem do wygrania grupy, który jesienią zajął 2. miejsce, przegrywając walkę o awans do I ligi z Kosą Konstancin zaledwie jednym punktem! Przypomnijmy również, że Wilga Garwolin do niedawna toczyła wyrównane boje z pierwszą drużyną Józefovii rocznika 2005. To pokazuje, że ciężka praca na treningach owocuje i odnotowujemy ciągły progres naszej drużyny.
I tylko przez wycofanie się z rozgrywek drużyny Advitu, którą pokonaliśmy 6:0 w pierwszej kolejce, nie mogliśmy odśpiewać znanej nam dobrze przyśpiewki: „Mamy lidera, hej Józa mamy lidera!”. Mamy nadzieję, że nastąpi to już po czwartej kolejce drugoligowych rozgrywek.
Brawa dla całej drużyny za walkę, dla trenerów za przygotowanie, dla kibiców za głośny doping, jakiego może pozazdrościć nawet drużyna seniorska Józefovii.
Pozdrowienia dla kibiców/rodziców drużyny gości, którym przeszkadzał hałas na trybunach… U nas nigdy nie będzie cicho! 😊

 

 

Statystyki meczu:

Józefovia

Wilga

Strzały

14

24

W tym strzały celne

10

11

Faule

10

12

Rzuty rożne

4

5

Dwuminutowe wykluczenia

1

1

 

Doping z meczu z Wilgą – piesek Snapi jest z nami !

 

https://www.facebook.com/100026778511485/videos/271562787079670/?id=100026778511485

 

Autor: Szymon & Kresy