Derby powiatu na remis.

OKS Start Otwock vs MLKS Józefovia

 

Kolejny remis w derbach powiatu..

Mecz rozpoczęliśmy w składzie „naszym” tj. bez wsparcia zawodnikami z Drużyny A  i w przekroju całego spotkania widoczne było zgranie oraz wypracowany przez trenera styl gry. W przeciwieństwie do meczu z Mazurem, w którym wsparci 3 zawodnikami długo szukaliśmy zgrania oraz optymalnego ustawienia. Spotkanie z OKS pokazało, że Drużyna 2005 B ma swój styl, potrafi umiejętnie wyprowadzić piłkę od własnej połowy boiska wymieniając 8 i więcej podań. Swoje szanse otrzymali zawodnicy, którzy grali mniej z Mazurem tj. Damian, Karol, Jakub Baracz oraz Ci, których trener powołał do składu B tj.: Karolina, Grzesiek, Michał oraz powracający po kontuzji Filip.

W spotkanie weszliśmy jak zwykle… kilku spóźnionych, bez odpowiedniego stroju (bez skarpetogetr , bez ochraniaczy, ubrani w długie spodnie, odzież termiczną itp. czyli tak jakbyśmy rozgrywali spotkania w lutym w Suwałkach). Przy temperaturze 20 st. i dużych wymiarach boiska, już po kilku startach do piłki brakowało sił, oraz tzw. czucia piłki co w sytuacjach dobrego przyjęcia mogłoby otwierać drogę do bramki dobrze ustawionym skrzydłowym. Wszystkie te elementy wraz z typowym brakiem koncentracji i motywacji naszej drużyny w pierwszych minutach spotkania (analogiczna sytuacja miała miejsce w meczu z Mazurem) doprowadziły, że już po kilku minutach przegrywaliśmy 1:0. Bramkę z dystansu po doskonale rozegranym rzucie rożnym strzelił rozgrywający OKS, który bez krycia mógł zrobić z piłką wszystko. Gdzie byli nasi środkowi? OKS podbudowany prowadzeniem z minuty na minutę zagrażał naszej bramce wypracowując znakomite okazję. Po jednej z nich w bardzo podobnej sytuacji jak przy pierwszej bramce zawodnik gospodarzy strzałem z dystansu podwyższył na 2:0.  Tak słabego początku w takim składzie nie graliśmy już dawno.

Na szczęście żywiołowy doping licznie zgromadzonych kibiców naszej drużyny obudził naszych zawodników ze snu. Praktycznie od 20 min. do końca spotkania zaczęliśmy dyktować swoje warunki gry. Na lewym skrzydle doskonale radziła sobie Karolina, która w parze z lewym obrońcą – Oliwierem podręcznikowo wyprowadzała piłkę spod swojej bramki. Ręce składały się do braw. Z drugiej strony równie dobrze radził sobie Filip z Karolem, którzy za przeciwników po swojej stronie mieli chyba najlepszych piłkarzy OKS-u. Ożywił się również nasz środek. Mikołaj ze Stasiem zagrzewani dopingiem stanęli na wysokości zadania, sprawnie odbierali piłkę i konstruowali nasze akcję. Z przodu próbował szarpać Damian z Kubą. Brakowało nam jednak dobrego ostatniego podania.

Przełamanie zakończone sukcesem nastąpiło ok. 20 minuty, w której to przeprowadziliśmy najpiękniejszą akcję meczu. Być może również najpiękniejszą akcję całej wiosennej rundy. Piłkę od bramki wyprowadzał Janek, który zmienił stronę gry z lewej na prawą zagrywając piłkę do Filipa. Filip zagrał wydawało się zbyt niecelnie do Karola. Piłka już praktycznie wychodziła na aut.  Karol pokazał prawdziwą klasę dobiegł do niej, a następnie przeją ją i schodząc do środka boiska minął lewego obrońcę, a następnie dograł piłkę do Kuby, ten po tej samej linii do Stasia, któremu nie pozostało nic innego jak przedłużenie jej do zamykającego akcję na skrzydle Damiana. Damian mimo ostrego kąta będąc sam na sam z bramkarzem strzelił bramkę kontaktową.

Bramka dodała nam skrzydeł, do wyrównania zabrakło jednak kilku minut bowiem sędzia zakończył pierwsza część gry. W drugiej połowie kontynuowaliśmy dobrą passę co róż zagrażając bramkarzowi gospodarzy. w 35 min. spotkania po uderzeniu z rzutu wolnego Kuby Książka piłka po rękach bramkarza odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole karne. Na dobitkę z ostrego kąta zdecydował się Karol Jego zagranie zakończyło się doskonałym podaniem do Grzesia, któremu nie pozostało nic innego jak wpakowanie piłki do bramki. Remisowaliśmy 2:2 na ok. 20 min przed końcem spotkania. W dalszym ciągu atakowaliśmy tworząc dogodne sytuacje. Ok. 50 min. Kuba Baracz strzelił w słupek, a w ostatniej akcji meczu rozgrywając zza narożnika pola karnego rzut wolny po strzale ponownie Kuby trafiła w poprzeczkę. Dobitkę Stasia z ok. 4 metrów zablokował obrońca OKS-u. Po tej akcji sędzia ostatnim gwizdkiem zakończył spotkanie.

Kolejny mecz derbowy zakończyliśmy remisem, ale cała drużyna pokazała klasę i niesamowitą wole walki w doprowadzeniu do remisu. Brawo trenerze, brawo zawodnicy brawo rodzice!!! Wszyscy stanęliśmy na wysokości swojego zadania!

Przed nami kolejne spotkania. Następne po świątecznej przerwie zagramy z Sobieniami. To będzie nasz czas w drodze do mistrzostwa…

 

Autor: Kresy

.