Przegrana na inaugurację rozgrywek.

W swoim pierwszym ligowym spotkaniu druga drużyna rocznika 2005 B przegrała z Orłami Zielonka 2:4.

W pierwszym III ligowym meczu rozgrywany w lidze trampkarzy zespół trenera Doriana podejmował Orły Zielonka. Goście z uwagi na odejście ze składu drugiej drużyny prawie 10 zawodników „zmuszeni” byli wystawić przeciwko Józefovii swoją pierwszą drużynę występującą w I lidze. Niestety przepisy mzpn pozwalają na takie rozwiązania…

Orły od początku wysoko postawiły poprzeczkę naszym zawodnikom. Goście grali szybko i agresywnie starając się jak najdłużej utrzymać przy piłce. W pierwszej połowie duża ilość strat Józefovii w środkowej strefie boiska skutkowała prostopadłymi zagraniami do napastników Orółw. Jednak doskonale spisujący się bramkarz Kuba kilkukrotnie uprzedził napastników gości zażegnując tym samym niebezpieczeństwo.

Józefovia w pierwszej połowie sporadycznie zagrażała bramce gości. Kilkukrotnie wyprowadziliśmy szybkie kontry, w których niestety najpierw Damian, a później Ludwik nie zdecydowali się na oddanie strzału z dystansu. W sytuacji sam na sam, po kontakcie z bramkarzem Damian upadł, ale sędzia niestety nie wskazał na 11-kę. Przełomowa w tej części gry była wrzutka zagrana do napastnika gości, który przy biernej postawie naszych obrońców wyprzedził ich, a później nie dał szans naszemu bramkarzowi.

Drugą połowę rozpoczęliśmy przede wszystkim skuteczniej. Dwukrotnie Damian w „bliźniaczych” akcjach lewym skrzydłem ograł obrońcę Orółw i doskonale dośrodkował. Najpierw do Karola, który po strzale w lewy dolny róg bramki doprowadził do wyrównania, a następnie do Ludwika, któremu przyszło jedynie zamknąć piękną akcję i skierować piłkę do pustej bramki !!! Wzorowe akcje naszej trójki (tak jak na obozie w Ełku) były niestety ostatnimi w tym meczu. Goście bardzo szybko doprowadzili do wyrównania i narzucili swoje warunki gry już praktycznie do końca meczu.

Bramki na 2:3 tracimy po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego (który powinien być rzutem pośrednim), a w samej końcówce na 2:4 po technicznym uderzeniu napastnika gości.

Pierwszy ligowy mecz z bardzo wymagającym rywalem kończymy przegraną, ale mamy nadzieję, że w kolejnych spotkaniach zaprezentujemy się dużo lepiej.

Dziś zabrakło kolektywu, woli walki i świeżości.

 

 

 

 

 

 

 

Autor: Kresy