Udało się, choć wynik nie pokazuje wysiłku, jaki musieli chłopcy włożyć w to w sumie okazałe zwycięstwo. Kiedyś na zawodach lekkoatletycznych miałem przyjemność oglądać rozgrzewkę naszych reprezentantów w chodzie na 20 km. Nasi chłopcy poruszali się podobnie po boisku, stąd pierwsza połowa zakończyła się skromnym 1:0. Być może intensywny trening po świętach spowodował brak świeżości. W drugiej połowie przeciwnik jakby opadł z sił, bo z większą łatwością nasza drużyna przedostawała się pod bramkę i punktowała po ładnych akcjach.

Bramki: Banan x 2, Mali x 2, Uzi, Budyń i Filipson.