DSC02724Józa podbudowana po wygranej z Escolą na wyjeździe zagrała dziś koncertowo. Drużyna gości z Drukarza Warszawa prowadzona przez naszego byłego trenera Filipa Górala była dziś zdecydowanie tłem dla naszych zawodników. Najgroźniejsze akcje Drukarza były po stałych fragmentach gry. Nic jednak z tego nie wynikało poza jedną sytuacją, gdy Bartek „wyjął” strzał z wolnego, który zmierzał do siatki. Za to Józa sunęła z atakami co chwilę na bramkę gości. Po jednej z takich akcji Malina dobrze przyjął piłkę i podał wzdłuż bramki. Tam czekał Iwo, który uderzył z bliska nie dając szans bramkarzowi. W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze dwie sytuacje bramkowe i kilka akcji którymi nękaliśmy obronę przeciwnika. Ostatecznie pierwsza połowa kończy się wynikiem 1:0 dla Józy.

Druga połowa to właściwie już dominacja Józy. Na efekty nie trzeba było długo czekać i po jednej z akcji strzał na bramkę oddał zza pola karnego Iwo a do odbitej przez bramkarza piłki dopadł Ciastek, który strzelił nie do obrony. Wynik 2:0 można uznać za najmniejszy wymiar kary jaką dziś otrzymała drużyna gości.

Chciałbym podkreślić, że dzisiaj cała drużyna zasłużyła na pochwałę. Wszystkie formacje pracowały znakomicie. Brawo trenerze Kubo – ciężka praca i analiza przeciwnika dały efekt. Taktycznie pokazaliśmy dojrzałość na boisku. Mecz miał też dodatkowy smaczek w postaci trenera gości Filipa, który przez wiele lat prowadził naszych zawodników. W pojedynku trenerów 1:0 dla Kuby.

W niedzielę grają jeszcze dwie pary z naszej grupy w ekstralidze ale ta kolejka na pewno zakończy się dla nas awansem z ostatniego miejsca. Na razie zajmujemy 5 miejsce. Za tydzień wyjazd do Pruszkowa i walka o kolejne punkty. Powoli kończy się nam szpital w drużynie i widać na boisku, że chłopcy nabierają pewności w swoje umiejętności. Naprawdę było na co patrzeć.

Najlepsza drużyna z Józefowa ponownie pokazała pazur i udowodniła, że jeszcze wiele może się wydarzyć dobrego. Na trybunach panowała też przyjazna atmosfera. Brawo też rodzice obu ekip. Na podkreślenie zasługuje też dobry poziom sędziowania. Sędzia co prawda wlepił nam trzy żółte kartki ale panował nad wydarzeniami na boisku i nie pozwolił na zbyt ostrą grę obu stronom.

 

DSC02720DSC02719 DSC02735 DSC02732 DSC02728DSC02733DSC02737  DSC02745 DSC02744 DSC02742 DSC02739 DSC02752