DSC02754Do Gwardii nie mieliśmy dotąd szczęścia i jak do tej pory zawsze przegrywaliśmy – choć piłkarsko nie było widać różnicy, która by tłumaczyła te porażki. Tym razem graliśmy na wyjeździe na naturalnej nawierzchni boiska. Przed tym meczem wzięlibyśmy remis w ciemno mając w pamięci doświadczenia z Gwardią. Tymczasem to co działo się na boisku pokazało, że poza miejscem w tabeli niczym nie różnimy się od Gwardii – powiem więcej pod kątem piłkarskim wyglądamy lepiej, gdyż gramy piłką. Wydarzenia na meczu potwierdzają tą tezę. Tym razem w odróżnieniu od meczu ze Zniczem środek pola grał bardzo dobrze a obrona radziła sobie z zagraniami zawodników Gwardii. Gwardia była szczególnie groźna po stałych fragmentach gry i tutaj zapewne jest więcej do zrobienia na przyszłość w naszej drużynie. Pierwsza połowa po walce z obu stron kończy się sprawiedliwym remisem – w tej części meczu początek należał do nas a końcówka pierwszej połowy do Gwardii. Druga połowa to lepsza gra naszej drużyny już w całej drugiej połowie, która należała do nas. Wyprowadzamy ataki coraz groźniejsze a Gwardziści uciekają się do coraz ostrzejszej gry. Sędzina pokazuje kilka żółtych kartek temperując te zachowania. W końcówce meczu po faulu na Szymku utrzymujemy się przy piłce, Piotrek wypuszcza prostopadłym podaniem Malinę, który wbiega w lukę w obronie Gwardii i z lewej nogi uderza przepięknie w okienko bramki przeciwnika nie dając szans bramkarzowi , który do tej pory kilka razy ratował zespół Gwardii od straty bramki. Mamy potem kolejną szansę po kontrze – niestety tracimy piłkę i rozpoczyna się dramat seryjnie popełniamy błędy i narasta napięcie. Pierwszy jednak nie wytrzymuje przeciwnik i nie będę owijał w bawełnę oceniając faul zawodnika z nr. 9 na naszym Santim jako faul z pogranicza recydywy. Uderzenie głową Santiego bez piłki to ewidentna czerwona karta i tutaj mam żal do sędziny prowadzącej dobrze do tego momentu zawody. Gdyby zareagowała i wyrzuciła z boiska zawodnika nr 9 z Gwardii mecz zapewne zakończył by się naszą wygraną – zasłużoną. Umieścimy video z tej sytuacji dla udowodnienia powyższych zdań. Tymczasem przy braku kary dla przeciwnika to my popełniamy błąd i w kolejnej ostatniej akcji meczu (doliczone 5 minut do regulaminowego czasu) akcji faulujemy i doprowadzamy do rzutu wolnego w ostatniej minucie meczu, po którym tracimy bramkę po bardzo dobrym uderzeniu głową zawodnika Gwardii. Nie mówiąc o stracie 3 pkt to był to bardzo dołujący moment dla całej drużyny co było widać po zakończeniu meczu.

Mimo tego wszystkiego chłopaki gratulacje – byliście lepsi na boisku, zabrakło szczęścia ale wiecie jaki macie potencjał. Wygrana z Escolą drugą drużyną ekstraligi, remis z Gwardią trzecią drużyną tylko to potwierdzają. Głowy do góry i walczymy dalej. Już w najbliższą środę gramy z liderującą Legią i wierzymy w Was chłopaki całym sercem. Zapominamy co było i walczymy dalej. Dalej walczymy o jak najwyższe miejsce w tabeli. Jeśli zagramy z determinacją to wszystko jest jeszcze możliwe.

Faul zawodnika Gwardii nr 9 – zobacz video i w zwolnieniu – zobacz video

DSC02753 DSC02754 DSC02755 DSC02756 DSC02759DSC02770 DSC02774 DSC02761

DSC02761DSC02762 DSC02764 DSC02766