DSC_6412W ostatnim meczu kolejki podejmowaliśmy drużynę Znicza Pruszków. Mecze z przeciwnikiem z Pruszkowa należały zawsze do zaciętych, gdyż przeciwnik prezentuje wysoki poziom i potrafi stwarzać sytuacje bramkowe. Poprzedni mecz na wyjeździe zakończył się dla nas remisem 1:1.

Tym razem stawką meczu była walka o utrzymanie w elitarnych rozgrywkach ekstraligi bez konieczności rozgrywania baraży z drugą drużyną ligi wojewódzkiej (Varsovią). Stawka meczu na pewno sprawiła, że mecz był rozgrywany pod ogromnym napięciem. To my pierwsi stwarzamy w pierwszej połowie sytuację po której Kuba Kita zostaje sfaulowany w polu karnym. Do jedenastki podchodzi Malina i niestety pudłuje. Zaczyna się więc nie najlepiej – na dodatek niedługo później Pruszkowianie mają też karnego, którego zamieniają na gola obejmując tym samym prowadzenie 1:0. Nasz snajper Malina jednak w kolejnej naszej sytuacji rehabilituje się i strzela niezbyt mocno ale dokładnie przy samym słupku a bezradny bramkarz gości tylko odprowadza piłkę wzrokiem, gdy ta wpada do bramki. W kolejnej sytuacji Znicz wykorzystuje nasz błąd i ponownie wychodzi na prowadzenie 2:1. Druga połowa to gonitwa za wynikiem i nasza paka stwarza coraz to klarowniejsze sytuacje. Po jednej z nich Malina wykłada piłkę prostopadłą do Kity i ten na prędkości mija bramkarza i pakuje piłkę do siatki. Wyrównujemy i nadal atakujemy. Środek naszego pola z Karolem, Kubą Bujakiem i Maliną (w drugiej połowie Ciastek) super  dają radę w pojedynkach ze zawodnikami Znicza. Wygląda to bardzo dobrze. Podobnie obrona Kaszti, Rowik, Albert, Szymon i Santi oraz skrzydła Iwo i Uzi. Trudno tutaj wszystkich wymieniać (jeśli kogoś pominąłem to przepraszam) ale wszyscy zawodnicy podjęli walkę o wynik. W kolejnej sytuacji Uzi zagrywa piłkę (ciasteczko) na prawo i ponownie Kita strzela w długi róg bramki obok bramkarza. Wynik 3:2 daje nam nadzieję na to, że przy korzystnym wyniku Polonii z Radomiakiem pozostaniemy na 6 miejscu. Kolejne chwile przynoszą nam kolejne sytuacje ale już nic dla nas nie wpada za to Znicz niepokoi nas w ostatnich minutach kilkoma akcjami. Najpierw nasz bramkarz Bartek wyjmuje kapitalny strzał zmierzający w samo okno a po chwili Szymon wślizgiem zdejmuje w ostatniej chwili niemal pewną piłkę na strzał napastnika Znicza. Uff. Mecz po chwili się kończy.

Wygrywamy 3:2 – trzeba przyznać, że Znicz zagrał dobre zawody i mocno nam dał się we znaki. Czekamy na następny dzień i wynik z Radomia. Tam Polonia wygrywa z Radomiakiem 3:1 i to Radomiak zmierzy się w barażach o ekstraligę z drużyną Varsovii, która już grała w tych rozgrywkach.

Ogromne słowa uznania dla całej drużyny – każda formacja zagrała bardzo ambitnie. Brawo też dla trenera. Na jesieni będziemy grać w ekstralidze o CLJ.

Fotki z meczu

DSC_6412DSC_6413 DSC_6414 DSC_6417 DSC_6418 DSC_6420 DSC_6421 DSC_6423 DSC_6424 DSC_6427 DSC_6428 DSC_6431 DSC_6434 DSC_6435 DSC_6444 DSC_6450 DSC_6461 DSC_6464 DSC_6466 DSC_6468 DSC_6470 DSC_6473 DSC_6475 DSC_6476