DSC01800Nie ma co ukrywać, że dzisiejszy przeciwnik był dla nas patrząc historycznie trudnym przeciwnikiem z którym w wiosennej rundzie dwa razy przegraliśmy. Na dodatek nasz zespół był wyjątkowo dziś osłabiony absencją czterech podstawowych zawodników. Drżeliśmy więc o wynik spotkania jednak tak jak pisałem w poprzedniej relacji – wierzyliśmy w chłopaków – i było warto.

Pokazali pazur. Brawo.

Przeciwnik w pierwszej połowie został zaskoczony szybkimi akcjami, z których jedna przyniosła nam zasłużone prowadzenie – po podaniu Filipsona Malina wpakował piłkę do siatki strzałem pod poprzeczkę. Józa nie zwalniała tempa i pierwsza połowa mogła przynieść nam jeszcze kolejne trafienia. Przeciwnik miał też swoje okazje ale chyba nie skrzywdzę zawodników Znicza pisząc, iż oślepiające słońce sprzyjało im w pierwszej połowie i nasz bramkarz miał trudności z dostrzeżeniem piłki. Na szczęście dla nas nic nie wpadło do naszej siatki. Taktyka trenera Filipa była realizowana konsekwentnie przez zawodników i pierwsza połowa zasłużenie należała do nas.

DSC01828W drugiej połowie Znicz nacisnął. Najpierw słońce a potem ciemności zaczęły ogarniać pruszkowski obiekt. Sztuczne światła jednak pomogły i mecz toczył się już w lepszych warunkach. Mieliśmy i w tej połowie swoje szanse ale nie udało się podwyższyć wyniku. Znicz wyprowadzał coraz to groźniejsze ataki a ich stałe fragmenty przyprawiały nas o palpitację serc. Po jednej z takich akcji zawodnik Znicza przymierzył i oddał zza pola karnego strzał z dystansu wyrównując wynik spotkania.

Gdybym miał ocenić mecz co zawsze jest oceną subiektywną to wg mojej oceny pierwsza połowa dla Józy a druga dla Znicza. Wynik 1 : 1 uważam za sprawiedliwy choć sytuacji bramkowych to Józa stworzyła więcej – za to Znicz więcej stałych fragmentów. To moim zdaniem przestroga aby na przedpolu grać w miarę czysto i nie doprowadzać do fauli po których stwarzamy przeciwnikowi szanse. Tym razem bez konsekwencji ale warto o tym pomyśleć przed kolejnymi meczami. Na podkreślenie zasługuje wzorowa praca sędziego – panował nad emocjami zawodników pokazując im we właściwych momentach żółte kartki.

Podsumowując cała drużyna zasługuje na wyróżnienie. Wszyscy dali z siebie naprawdę masę pracy na boisku. Walka o każdą piłkę. Poświęcenie po stracie piłki, mądre granie w piłkę oraz kolektywne i konsekwentne realizowanie poleceń trenera przyniosły efekt w postaci ważnego punktu. Wierzę, że to początek dobrej passy i wszystko w nogach i głowach naszych chłopaków. Brawo Józa.

klip Skrót z meczu

klip Bramki:  bramka Józy na 1 : 0,      bramka Znicza na 1 : 1

DSC01794DSC01798DSC01800DSC01802 DSC01805 DSC01806 DSC01809 DSC01813 DSC01816 DSC01822 DSC01827 DSC01828 DSC01829 DSC01833 DSC01834 DSC01835 DSC01836DSC01842 DSC01849 DSC01851 DSC01853 DSC01854 DSC01855 DSC01857 DSC01858 DSC01864 DSC01865DSC01884 DSC01887 DSC01898 DSC01902 DSC01907 DSC01912 DSC01919 DSC01924 DSC01925 DSC01927 DSC01905