DSC03403Przed tym meczem wiedzieliśmy, że nasz rywal to zespół grający bardzo ostrą piłkę – momentami brutalną. Podchodziliśmy więc bardzo ostrożnie w tym meczu wiedząc, że nie będzie łatwo – i nie było.  Przeciwnik w początkowej fazie pierwszej połowy naciskał ale z tych akcji nic nie wynikło po chwili nasz zespół zaczął grać swoją piłkę i na efekty nie trzeba było długo czekać. Co chwila gościliśmy pod bramką gości stwarzając sobie kolejne okazje bramkowe. Nawet to co powinno wpaść na 100% nie chciało jednak wpaść. Pierwsza połowa kończy się wiec remisem 0:0. W drugiej połowie ponownie goście atakują od pierwszej minuty i osiągają optyczną przewagę ale po kolejnym okresie Józa wraca na swoje tory i odgryza się kolejnymi akcjami. Po jednej z takich akcji Malina wykłada piłkę Karolowi i ten strzela pierwszą bramkę dla nas. Po chwili mamy kolejne akcje, z których możemy podwyższyć wynik ale nic z tego. W końcu Budyń wychodzący sam na sam z bramkarzem Orłów zostaje przez niego powalony w polu karnym i sędzie pokazuje na wapno. Karnego na bramkę zamienia Malina. Potem atakujemy chcąc strzelić kolejne bramki. W jednej z akcji Karol zostaje brutalnie powalony przez zawodnika Orłów – sprawdza się więc scenariusz brutalnej gry choć do tego momentu do tak poważnych starć nie dochodziło mimo bardzo ostrej gry gości. Atakujemy nie cofając się do obrony i pokazujemy, kto tutaj dziś jest lepszy na boisku. Po chwili sędzia kończy mecz, który zasłużenie wygrywamy. Zdobywamy kolejne cenne punkty. Brawo trener, brawo chłopaki i rodzice. Pokazaliście zęba w tym meczu. Przed nami operacja Radomiak. Trzymamy kciuki.

DSC03400DSC03401 DSC03402 DSC03403 DSC03406DSC03409DSC03414DSC03417 DSC03420 DSC03421 DSC03426 DSC03428