imageimageMecz rozpocznie się o godz. 13.00.

imageOśrodek świetny: 3 boiska pełnowymiarowe + stadion. Gospodarze nadzwyczaj gościnni 🙂

image

Aura wiosenna. Przez chmury przebija się słońce. Temp. 10^, wiatr słaby i umiarkowany, płd. Proszę odświeżać stronę co 5′ podczas meczu. Bede komentował.

image image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sklad: W bramce Rowik, Szymon, Kaszti, Mali, Iwo, Filipson, Banan, Mentos, Albert, Ciastek, Budyń. Substytuty: Patryk, Sado, Szwajcar, Santi, Mati.

5′: obie drużyny z respektem. Kontra i 1:0 (filipson). Iwo kontuzja, wchodzi Mati.

10′: 2:0 znowu filipson, po kontrataku, nas ratuje słupek. Gramy składniej niż gospodarze

20′ przewaga Józy, 3 świetne okazje. Gospodarze mają kłopot z wykończeniem akcji. Nasza obrona radzi sobie na razie dobrze.

25′  techniczny popis Budynia – niestety ścięty przez 3 rywali. Mati na minimalnym spalonym.

30′: koronkowa akcja w polu karnym Zagłębia  Mati-Mentos-Filipson. Ten ostatni strzałem w długi róg podwyższa na 3:0. Rowik broni sam na sam.

35′ Przerwa. Rezerwowi się rozgrzewają. Nasi grają nieźle. Trochę jest niedokładności, ale za to grają z pomysłem i taktycznie dojrzałej.

40′ weszli wszyscy zmiennicy.

45′ Mali wyrzucony z boiska za „motyla noga” do sędziego, który nie zareagował na faul na Malim. Sędzia nam nie sprzyja 🙂 nie gwiżdże fauli na naszych chłopcach.

50′ strzał pod poprzeczkę broni Rowik. Kiks Patryka, ale napastnik gospodarzy ponad bramką – słaba skuteczność gospodarzy. Znowu Rowik broni strzał z dystansu. Lekka przewaga Zagłębia. Nasi tylko kontrują.

55′ bramka filipsona, 4:0, Rowik znowu świetna parada!!!. 4:1 po dośrodkowaniu z wolnego i głowie napastnika.

60′ błąd Iwa – podanie do przeciwnika, ten w okno i 4:2

65′ Mali wyrzucony z boiska za faul od tylu. 4:3   Nasi zmęczeni i chaotycznie. Sędzia pomaga jak może, aby gospodarze wyrównali. Podobne faule przeciwników przechodzą bez żadnej kary.

70′ Rowik wygrywa sam na sam, dobitkę wybija z bramki Albert.

KONIEC. Uff, ciężki mecz. Niepotrzebne dyskusje między kibicami. Sędzia mało obiektywny. Ze studia w Sosnowcu żegna sie prawdopodobny rodzic jednego z chłopców.

W klubowej restauracji czekał już na nas obiad: krupnik, kotlet, kartofle, surówka i kompot (chyba z moreli). Zdążyliśmy na pociąg i znowu w komfortowych warunkach, szcześliwie wracamy 🙂

image

image

image