Relacja z obozu letniego w Ełku Józefovii 2003/4, 2005 B, 2006

Niedziela 05.08 – dzień pierwszy : „Najazd Józy na Ełk”

 

W niedzielny poranek punktualnie o 8:30 trzy zespoły naszego klubu wyjechały na obóz sportowy w Ełku. Podróż do miejsca docelowego przebiegła bezpiecznie i planowo. Mimo niedzieli ruch na trasie spowalniała częściowa modernizacja trasy S8. Ok. 12:30 zameldowaliśmy się na miejscu tj. ośrodku noclegowym przy Zespole Szkół nr 6. Po krótkiej regeneracji i zakwaterowaniu udaliśmy się na obiad. Stołówka po pokojach była naszym kolejnym pozytywnym zaskoczeniem… smacznie czysto i komfortowo. Tymi słowami możemy opisać zalety ośrodka. Jeszcze większą konsternację przyprawił nam widok obiektów sportowych z których dane będzie nam korzystać, Zgodnie stwierdziliśmy, że „mucha nie siada” … prawie jak na Wembley. Nasza kadra trenerska zastanawiała się, czy bardziej równa jest murawa na sztucznym stadionie czy też ta z naturalną i krótko przystrzyżoną ciemnozieloną trawą. Trener Marek, mimo, że odbył już „naście” obozów i widział różnej jakości murawy był pełen zachwytu.

 

Zaplanowane na godz. 17:30 treningi przebiegły zgodnie z planem. Mimo, że był to pierwszy trening na obozie w Ełku to przygotowany przez trenerów zestaw ćwiczeń, a przede wszystkim ich intensywność utwierdziły wszystkich zawodników, że łatwo nie będzie :-). Mateusz trener Rocznik 2005 większą część zajęć poświęcił na doskonalenie techniki przeplatane rywalizacją w grupach, a na deser wewnętrzną gierką.

 

Po treningu Kadra trenerska (Patryk, Marek i Mateusz) odbyła spotkania ze swoimi drużynami podczas, których wychowawcy szczegółowo omówili zasady wg. których prowadzony będzie cały obóz. Z przecieków można było dowiedzieć się, że z jednej strony będzie pracowicie i intensywnie/ciężko, ale też z drugiej strony nie zabraknie wielu atrakcji…

06.08 – Dzień drugi – Pierwsza wygrana

Dzień rozpoczynamy od porannego rozruchu. O godz. 9:30 Drużyna 2006 trenera Marka Rowickiego rozagrała pierwszy sparing. Zwycięstwo 6:3 z Bugiem Wyszków potwierdza dobrą formę zespołu.

Dwa intensywne treningi rocznika 2003/2004 i 2005

 

Aquapark – relaks wszystkich roczników

 

07.08 – Dzień trzeci – sparing rocznika 2005 i 2003

Plan dnia:

07.08.2018r. wtorek Dzień Trzeci

7:00 pobudka / toaleta poranna

7:30  trening rozruch ( ćwiczenia ogólno-rozwojowe)

8:00 – 8:30 śniadanie

8:45 – 9:45 czas wolny – przygotowanie do treningu

10:00 – 11:30 I trening 2 Grupy – boisko naturalne

11:00 – 12:30 Sparing: Józefovia 2003 – RONA 2003 Ełk

13:00 – 13:30 Obiad

14:00 – 16:30 Czas wolny – plaża miejska

17:00 – 18:30 II trening 2 Grupy – boisko naturalne

17:30 – 19:00 II Sparing Józefovia 2005 B – Mamry Giżycko

19:30 – 20:00 Kolacja

20:30 – 21.15  zajęcia dydaktyczne

21:30 – przygotowanie do noclegu

 

W pierwszym sparingu podczas obozu drużyna 2003 trenera Patryka podejmuje zespół RONA Ełk. Spotkanie miało dwa oblicze. Pierwszą połowę, w której po naszych błędach pozwalamy rywalom na strzelenie trzech bramek oraz drugą, w której dominujemy i wygrywamy ją 4:2 ( jedna z bramek dla rywali po spalonym). Pierwszy sparing kończymy wynikiem 5:4 dla rywali z Ełku.

Bramki: 3 x Kossobudzki, Czajka

 

Józefovia 2005 B – AP Mamrny Giżycko 2:0 (0:0)

Bramki: 2 x Damian Witam ( asysta: 2 x Ludwik Moraczyński)

W swoim pierwszym springu drużyna trenera Mateusza Szymańskiego podejmowała zespół Mamry Giżycko. Pierwsza połowa  rozgrywana w temp. ok. 28 st. dala się we znaki obu drużynom. W tej części mecz toczył w wolnym tempie i brakowało klarowych sytuacji.

Zgoła odmienna byla druga cześć gry gdzie z obu stron nie brakowało pięknych i składanych akcji. Spotkanie rozstrzygęły błędy rywali przy wprowadzaniu piłki od bramki. Dwukrotnie Ludo po przejęciu piłki zagrał na czyste pole do Damiana, który wyprowadził Józę na prowadzenie, a po chwili w identycznej akcji ustalił wynik na 2:0. Był to pierwszy mecz zespołu w ustawieniu po 11. Pierwszy zagrany piłką o rozmiarze „5” Brawo Józa!

Poobiedni czas Drużyny 2003 i 2005 spędziły na plaży miejskiej.

 

 

08.08 – Dzień czwarty – środa – pierwszy hattrick 2005B

Sparingi roczników 2005 B i 2006.

 

6:30 pobudka / toaleta poranna

7:00 – 7:15 śniadanie

8:00 – 9:30 sparing – Józefovia 2005 B: Rona Ełk 2005

10:00 – 11:30 I trening 2 Grupy – boisko naturalne

13:00 – 13:30 Obiad

14:00 – 16:30 Czas wolny – aqua park, plaża miejska, inne

17:00 – 18:30 II trening 2 Grupy – boisko naturalne

17:30 – 19:00 II trening 1 Grupa – boisko sztuczne / Sparing Józefovia 2006 – Mamry Giżycko

19:30 – 20:00 Kolacja

20:30 – 21.15 gry i zabawy, konkursy / konkurs / zajęcia dydaktyczne

21:30 – przygotowanie do noclegu,

 

Z uwagi na sparing drużyny 2005 B z RONA Ełk dzień rozpoczynamy wcześnie rano tj. pobudką o 6:30. O 7:00 zespoły Marka i Patryka przeprowadziły poranny rozruch.

Józefovia 2005 B – RONA 2005 Ełk 5:3

bramki: 3 x Damian Witan, Karol Gnieździło i Kuba Książek (karny)

Kwarty: 2:2, 1:1, 0:2

 

W rozegranym wczesnym rankiem sparingu wygrywamy po dobrym i zaciętym spotkaniu 5:3 z rówieśnikami z Ełku.

Już pierwsze minuty pokazały, że gramy z dobrym technicznie i fizycznie rywalem, który od początku spotkania dyktował na boisku swoje warunki. Po jednej z pierwszych akcji skrzydłowy RONY idealnie obsłużył swojego kolegę i gospodarze wyszli na prowadzenie. W 10 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyższy na boisku zawodnik RONY głową podwyższył na 2:0. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się deklasacją naszej drużyny Józa wzięła sprawy w swoje ręce. Ponownie jak w sparingu z Mamrami Ludo idealnie obsłużył Damiana i było tylko 1:2. Po chwili błąd obrońcy, a właściwie spryt Damiana, który po odbiorze piłki i minięciu obrońcy w sytuacji sam na sam położył bramkarza i doprowadził do wyrównania. Mając więcej z gry wypracowaliśmy rzut rożny. Po centrze Luda doskonałą okazję na strzelenie bramki miał Michał, który jednak przepuścił piłkę zamykającemu akcję Damianowi. Ten strzałem z 11 metrów wyprowadził nasz zespół na prowadzenie.

Rywale jednak szybko odpowiedzieli doprowadzając do remisu 3:3.

Początek 3 kwarty to okres słabszej gry naszego zespołu. Obciążenia treningowe, ale i wczorajszy sparing dały nam się we znaki. Gospodarze na początku tej części gry robili praktycznie wszystko co chcieli… no prawie wszystko… Nie potrafili tylko skutecznie wyjść na prowadzenie. Doskonale w bramce spisywał się Karol, który w interwencji meczu obronił trudny strzał napastnika RONY.

Po 10 min. „zadyszce” odzyskaliśmy wigor i w przeciągu ostatnich 10 min. stworzyliśmy kilka groźnych akcji. Kluczową była ta Karola, który po otrzymaniu podania zza linii 16 – tki precyzyjnie przymierzył pod poprzeczkę wyprowadzając nasz zespół na prowadzenie. Duża radość po bramce zdeprymowała gospodarzy, którzy w oznace bezsilności sfaulowali w polu karnym szarżującego Damiana.

Po dobrym meczu wygrywamy 5:3.

Ciekawostką jest to,że w spotkaniu z RONA EŁK nasz zespół:

– zdobył pierwszego hattricka na pełnowymiarowym boisku (Damian),

– strzeliliśmy pierwszą bramkę zza linii 16 m. (Karol),

– wykorzystaliśmy pierwszy rzut karny (Kuba).

Brawo Józa, Brawo trzenerze !!!

 

Tuż po meczu meldujemy się na aquaparku.

 

AP Mamry Giżycko 2005 – Józefovia Józefów 2006 1:5 (0:2)

Bramki: 3 x Eryk Żywiec, Igor Kuźnia, Kacper Gryzik

W drugim swoim sparingu Józefovia 2006 trenera Marka Rowickiego wysoko wygrała z drużyną Mamry Giżycko. W pierwszej połowie drużyna z Giżycka była równorzędnym rywalem dla naszego zespołu. Jednak to podopieczni Marka Rowickiego okazali się bardziej skuteczni i dzięki bramkom Igora i Eryka Józa prowadziła do przerwy 2:0. Po zmianie stron przewaga Józefovii była tak duża, że praktycznie nasz zespół nie schodził z połowy rywali. Agresywna gra w obronie oraz umiejętność stworzenia przewagi dzięki wygranym pojedynkom 1:1 zaowocowały dużą ilością sytuacji podbramkowych pod bramką Mamr. Kolejne bramki zdobyli : dwie Eryk oraz Kacper. Rywali stać było na zdobycie jednej honorowej bramki. Całemu naszemu zespołowi należą się duże brawa, gdyż grając o rok ze starszymi kolegami oraz po raz pierwszy na tzw. duże bramki okazali się zdecydowanie lepszą i dojrzalszą drużyną.

Brawo chłopcy, brawo trenerze!!!

 

09.08 – 10.08 Kolejne dni obozu w Ełku

W dwóch kolejnych dniach obozu nasze drużyny ciężko pracowały na swoich jednostkach treningowych. Trenerzy skrupulatnie realizują założony blok ćwiczeń, aby jak najlepiej przygotować zespoły do sezonu ligowego.

W czasie wolnym regenerujemy siły korzystając z ełckich basenów i plaży.

W czwartek wszystkie grupy pozytywnie zaliczają kontrola ze strony powiatowego Sanepidu.

Piątkowe zajęcia 3 grup Józefovii:

 

Rocznika 2005 B – czucie piłki, gra jeden na jeden oraz mini gierki.

Zajęcia Drużyny rocznika 2003 – wew. gierka

„Jest moc” – przed sobotnim sparingiem z SF Warszawa

11.08 – Dzień siódmy – sobota : Sparingi Józefovii i turniej : „Najlepszy kręglarz”

 

7:00 pobudka / toaleta poranna

7:30  trening rozruch ( ćwiczenia ogólno-rozwojowe)

8:00 – 8:30 śniadanie

8:45 – 9:45 czas wolny – przygotowanie do treningu

10:00 – 11:30 I trening 2 Grupy 2005 i 2006 – boisko naturalne

11:30 – 13:00 Sparing rocznika 2003 : SF Warszawa – Józefovia 2003 boisko sztuczne

13:30 – 14:00 Obiad

14:00 – 16:30 Czas wolny – aqua park,

17:00 – 18:30 II trening 2 Grupy – boisko naturalne / Sparing Józefovia 2005 B – Józefovia 2006

17:30 – 19:00 II trening 1 Grupa – boisko sztuczne

18:45 – 19:15 Kolacja

20:00 – 22.00 Kręgielnia – Turniej: ” Najlepszy Kręglarz”

22:45 – przygotowanie do noclegu,

 

W sobotę – siódmego dnia obozu zaplanowano dwa sparingi. Najpierw Józefovia 2003 trenera Patryka zmierzy się z SF Warszawa, a wieczorem Józefovia 2005 B zagra z Józefovia 2006.

Wieczorem rozegrany zostanie turniej o Najlepszego Kręglarza obozu.

Rywalizacja przebiegać będzie w 4 kategoriach wiekowych/rocznikowych: 2003/2005/2006 oraz kategorii open dla kadry trenerskiej.

Dla zwycięzców przewidziano atrakcyjne nagrody !

 

Józefovia 2003 – SF Warszawa 1:3 (1:1)

Bramka: Jakub Kossobudzki

W rozegranym sparingu zespół Patryka Majszczyka przegrał z SF Warszawa 1:3. O losach meczu zadecydowała przedpołudniowa aura. Cały mecz toczył się bowiem w strugach deszczu i miało to bezpośrednie przełożenie na wydarzenia na boisku.

Początek spotkania należał do drużyny gości, która miała więcej z gry i ładnie dla oka przechodziła z linii obrony do ataku. Jednak bardzo dobra gra linii defensywnej naszego zespołu uchroniła nas przed utratą bramki. Wraz z upływem to Józefovia była zespołem, który potrafił dłużej utrzymać się przy piłce oraz wymienić między sobą nawet po kilkanaście podań. W ok. 20 min. naszemu bramkarzowi Kamilowi Popławskiemu oraz najlepszemu w dzisiejszym sparingu obrońcy Filipowi Białek przytrafił się prosty błąd  i przy zagraniu Filipa do Kuby, nasz bramkarz przepuścił piłkę pod nogą. Bramka samobójcza nie zdeprymowała naszej drużyny. Końcówka pierwszej połowy należała do nas. Graliśmy piłką, potrafiliśmy wykorzystać naszych skrzydłowych i zakończyć akcje strzałem.

Najpiękniejsza akcja całego meczu miała miejsce ok. 25 min. Jakub Kossobudzki dostał doskonałe podanie i uprzedzając bramkarza doprowadził do wyrównania. Mimo, że w końcówce przeważalismy to jednak nie potrafiliśmy zakończyć pięknych akcji bramką.

Druga połowa miała podobny przebieg gry. To nasz zespół był bardziej dojrzalszy i potrafił zagrozić bramce SF-u. Klarownych sytuacji na strzelenie bramek nie wykorzystał Kuba. Gdy wydawało się,że bramka dla Józy to kwestia czasu naszemu bramkarzowi Sylwkowi przytrafiły się dwa błędy. Najpierw źle ocenił lot piłki, która dostając poślizgu przekozłowała go, a następnie po strzale głową najwyższego zawodnika SF Warszawa źle ją wypiąstkował. Na wszystkie stracone bramki wpływ miał deszcz oraz piłka, która dostawała dużego poślizgu.

Na duży plus zasługuje gra naszej linii obrony, która w przekroju całego spotkania (pomijając przypadkowaość bramek) ani razu nie dopuściła rywali do rozegrania na naszej połowie składnych akcji. Na uwagę zasługuje fakt nasz blok obronny trzymając linie, kilkanaście razy łapał napastników na spalonego.

 

Trening roczników 2006 i 2005 B

 

Podczas ulewnego deszczu odbyły się sobotnie treningi drużyn trenerów Marka i Mateusza. Każdy zawodnik po serii upałów marzył o iście wyspiarskiej pogodzie. Miękka murawa z delikatnym poślizgiem piłki zmuszały drużyny do jeszcze większej kontroli i czucia piłki…

 

 

W sobotni wieczór wszystkie roczniki miały okazję sprawdzić się podczas zorganizowanych zawodów na kręgielni. Do turnieju „Najlepszy Kręglarz” przystąpili niemal wszyscy zawodnicy oraz kadra.

Rywalizacja indywidualna przebiegała wg. kategorii wiekowych.

Wyniki indywidualne w poszczególnych kategoriach:

 

Kategoria Rocznik 2003/2004:

1 miejsce: Filip Białek (96 pkt.)

2. miejsce: Jakub Kossobudzki (87)

3. miejsce: Filip Zieleziński (84)

Kategoria Rocznik 2005

1 miejsce: Karol Gnieździło (65 pkt.)

2. miejsce: Dawid Rosłoniec (59)

3. miejsce: Staś Pawłowski (57)

 

Kategoria Rocznik 2006:

1. miejsce: Maciej Ogrodziński i Kacper Gryzik (66 pkt.)

2. miejsce: Mateusz Cymerman (63)

3. miejsce: Jan Parchowski (62)

Grupa zawodników, których wyniki przyporządkowano do właściwych kategorii wiekowych:

Kategoria Open – 

1 miejsce: trener Mateusz (112 pkt)

2. miejsce: kierownik Wojtek (101)

3. miejsce: trener Patryk (62)

 

Nagroda dla zwycięzców jest niespodzianką, o której dowiedzą się w poniedziałek.

Wszystkim uczestnikom zawodów o „Najlepszego Kręglarza”, a szczególnie tym, którzy po raz pierwszy grali w kręgle dziękujemy za miłą zabawę!

 

12.08 niedziela – dzień ósmy

 

Plan dnia:

7:30 pobudka / toaleta poranna

8:00 – 8:30 śniadanie

8:45 – 10:30 czas wolny – wyjście do kościoła, pozostałe osoby w ośrodku/Orlik

11:00 – 12:30 I trening 1 Grupa – boisko naturalne

13:00 – 13:30 Obiad

14:00 – 16:30 Czas wolny – aqua park, 

17:00 – 18:30 II trening 2 Grupy – boisko naturalne : 2003

18:30 – 19:00 II trening 1 Grupa – boisko sztuczne / Sparing : Józefovia 2005 B – Józefovia 2006

20:30 – 21:00 Kolacja

21:30 – przygotowanie do noclegu,

 

Sparing: Józefovia 2006 – Józefovia 2005 B 4:3 (0:2, 1:0, 3:1)

Bramki:

Józefovia 2006 : Eryk Żywiec, Kacper Gryzik, 2x Jan Parchowski.

Józefovia 2005 : Damian Witan, Karol Gnieździło i Ludwik Moraczyński

W ostatnim sparingu rozegranym podczas obozu w Ełku zespół 2006 wygrał z drużyną 2005 B 4:3.

Mecz pierwotnie miał odbyć się w sobotę, ale z uwagi na zły stan murawy boiska (zalegająca woda) został przełożony na niedzielę. Spotkanie było bardzo wyrównane i o losach meczu zadecydowała większa skuteczność rocznika 2006, który mimo przegrywania po 6 min. 2:0 i po 2 kwarcie 2:1 potrafił wyjść na prowadzenie 4:2.

 

13.08 – poniedziałek Dzień dziewiąty

W poniedziałek – na przedostatni dzień obozu zaplanowano sparing Józefovii 2003 z drużyną z Olecka, 2 treningi roczników 2005 i 2006 oraz m.in. wyjscie na gokarty.

Mistrzowie Kierownicy!!!

Nagrodą dla zwycięzców turnieju o miano „Najlepszego Kręglarza” była możliwość sprawdzenia się na torze gokartowym.

Filip Białek, Maciek Ogrodziński, Kacper Gryzik, Karol Gnieździło oraz trener Mateusz wraz z rocznikiem 2005 rywalizowali ze sobą na wymagającej trasie ełckiego toru. Dla niektórych była to pierwsza wizyta na mini F1, inni z iście mistrzowską fantazją wyprzedzali swoich rywali niczym tyczki. Napięcie sięgnęło zenitu podczas rywalizacji Kacpra z Kubą, oraz niepokonanego na torze Karola z Arturem. Prawdziwa jazda zaczęła się gdy do swojego pojazdu (o większej mocy) wsiadł trener Mateusz. Dym i ogień z rury na prostych odcinkach podnosił tętno wszystkich kibicującym zawodnikom, a pisk opon i przeciążenia na ostrych zakrętach przypominały o wyższości praw fizyki nad fantazją naszych rajdowców.

Gratulacje i pokora dla wszystkich, którzy mieli odwagę sprawdzić dziś swoje możliwości na torze!

Drodzy rodzice trzymajcie kluczyki do swoich aut w bezpiecznym miejscu 🙂 Następcy rosną !

 

Sparing: Czarni Olecko –  Józefovia 2003 Józefów 1:3

Bramki: Jan Kuźma, Jakub Kossobrudzki x 2.

W ostatnim meczu sparingowym  zespół trenera Patryka Majszczyka zagrał z drużyną Czarnych Olecko. Rywal okazał się bardzo dobrym sparing partnerem wysoko stawiając poprzeczkę Józefovii. Początek spotkania to wzajemne badanie przeciwnika. Akcje z obu stron wzorowo wyprowadzane z własnej połowy kończyły się na dobrze grających blokach defensywnych obu drużyn. Przez pierwsze 20 min. żadna z drużyn nie była w stanie poważnie zagrozić bramce rywala.

W około 30 min. spotkania żywiołowo wspierana dopingiem przez zawodników z 2005/2006 i kadrę Józa wyszła na prowadzenie. Bramkę rzadko spotykanej urody strzałem z narożnika pola karnego zdobył Jan Kuźma. Piłka po pięknym uderzeniu wpadła za kołnierz bramkarza Czarnych.

Eksplozja radości na trybunach sprawiła, że byliśmy słyszalni niemal w całym Ełku. Śpiewaliśmy wszyscy głośno i rytmicznie:

„Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Józa gra… aejaooooo Józefoviaaaaa”,

„Józaaaa, Józaaaa, Józaaaa lalalalaaaaa lalalalala lalalalala la la la la laaaaa”

 

Zaskoczeni obrotem sprawy oraz zdeprymowani głośnym dopingiem rywale potrafili jednak szybko i skutecznie odpowiedzieć. Po rzucie rożnym w 38 min. bramkę głową na 1:1 zdobył rozgrywający Czarnych.

Po zmianie stron obie drużyny zagrały bardzie otwarcie. Drużyną przeważającą był zespół z Olecka. Szczególnie groźne akcje przeprowadzali skrzydłowi Czarnych oraz rozgrywający. Największym zagrożeniem były próby prostopadłych zagrań, które jednak skutecznie blokowali nasi obrońcy. Przełomowa dla losów całego spotkania okazała się bramka Jakuba Kossobudzkiego na 2:1, a po krótkiej chwili na 3:1 (asysta Ludwika Moraczyńskiego z 2005B). Rywale oprócz strzałów z dystansu nie byli w stanie zagrozić debiutującemu w bramce Wojtkowi (2006).

Na pochwałę zasłużył bez wyjątków cały zespół. Byliśmy zespołem dojrzalszym oraz skutecznym. Tym razem pogoda nie płatała nam figli i obyło się bez przypadkowości.

Brawo Józa!!!

 

14.08 Wtorek – Dziesiąty dzień obozu

„Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”

Po porannym treningu na godz. 13:30 zaplanowany jest wyjazd do Józefowa. Przyjazd ok. godz. 17:30.

 

Autor: Kresy