Filipsonowi trener wyjął z nogi szkło (jako praktyk jednoznacznie stwierdzam, że szkło pochodziło z butelki po żołądkowej gorzkiej o poj. 200 ml). Cichy (Igor) miał urodziny, więc dostał od drużyny kubek (chyba na żołądkową właśnie?). W kontekście sparingu pomyślałem o zakupie zamrażacza, niestety Uzi i Lampart mnie wyprzedzili. Uzi stłuczone kolano, Lampart stłuczenie Achillesa. Co do Uziego w sumie mogłem się spodziewać :(. Jest od lat w grupie największego rydzyka… A propos!!! Dziś niedziela, więc 66,67% chłopców idzie do kościoła na 19.30. Jeśli jesteście ciekawi, czy w tej grupie znajdują się Wasi chłopcy, to nic z tego, nie dowiecie się. Drużyna ustaliła, że co w Vegas zostaje w Vegas. Zatem nie dowiecie się kto ma już tatułaż, kto piłką kopną w leżącą emerytkę na plaży i potem przed nią uciekał (pierwsze praktyczne wykorzystanie wytrzymałości nabytej na treningach), kto kąpał się w niedozwolonym miejscu, kto ma najbardziej sprośne dowcipy i kogo i z kim przyłapałem w jednym łóżku – było ich trzech, („w każdym z nich inna krew”).

Pogoda świetna do treningów: 22-25 st. i słońce. Cały czas gdzieś wychodzimy pomiędzy treningami: zakupy w Biedronce, lody, świetne gofry koło pensjonatu, olbrzymi park, plażing, churching etc. Generalnie jak na każdym obozie zabawa jest przednia 😎 .

To tyle i tradycyjnie dla fanów drużyny filmik (proszę o powagę w trakcie oglądania 😉 ) i fotki. Dzwonili już z Floty, więc może u nich też będzie relacja ze sparingu.