Pierwsza połowa dobra i jak zwykle napór naszej drużyny. Niestety wiele nie wykorzystanych szans. Druga połowa to napór gości, którzy ambitnie walcząc dwukrotnie doprowadzili do remisu. Bramki: Malina (a. Banan) i Iwo (a. Santi). Gdyby mecze miały jedną połowę bylibyśmy już chyba mistrzami Polski. Dla osłody powoli wracamy do prezentacji bramek.