Rozpoczęliśmy rozgrywki w ekstralidze. Wiedzieliśmy że teraz trafiamy na klasowe zespoły i nie pomyliliśmy się. Mecz ze Zniczem Pruszków był jednym z najtrudniejszych w ostatnim czasie. Mało miejsca, agresywnie i ostro grający przeciwnik. Początek meczu wyglądał obiecująco – mieliśmy dwie sytuacje bramkowe po których mogliśmy coś strzelić – niestety nie udało się i mecz się wyrównał. Pierwsza połowa to też pokaz ostrej gry na którą niestety pozwalał sędzia. Myślę, że jeszcze przyjdzie czas, że nasi chłopcy grając w starszych kategoriach będą musieli grać ostrzej ale nie teraz. Pierwszą połowę oceniłbym na remisową ze wskazaniem jednak na Józę jako na lepszą drużynę. Druga połowa to trzeba oddać, że trudniejsza i z lekką przewagą Znicza (tylko do momentu podyktowania rzutu karnego), który jednak nic nie mógł zrobić dzięki ambitnej postawie naszej drużyny w defensywie. Sędzia główny meczu nie należał do najlepszych na boisku i z sytuacji czystego wślizgu naszego obrońcy dopatrzył się faulu, podyktował karny i usunął na 3 minuty naszego stopera. Na nagraniu widać wyraźnie, że nic tam nie było – co tylko potwierdza smutną prawdę, że nie powinno być karnego. Mimo , że tego karnego obronił Igor to nasi zawodnicy dopuścili do dobitki. Tutaj znowu kamyczek do sędziego – w momencie gdy zawodnik Znicza wykonywał rzut karny jego kolega zawodnik z numerem 8 wbiegł w pole karne przed uderzeniem co powoduje, że rzut karny nie powinien zostać zaliczony a zawodnik z numerem 8 ukarany – nadmienię, że sędzia główny wcześniej zwrócił uwagę naszym zawodnikom by nie wbiegali w pole karne za wcześnie przy rzucie karnym – szkoda że tego nie zastosował do zawodników Znicza. Od momentu straty gola Józa zdecydowanie przeważała – brakowało jednak wykończenia. Mimo wszystko cały mecz uznałbym za remisowy – taki wynik nikogo by nie skrzywdził – jednak sędzia wypaczył go – szkoda bo nasi zawodnicy włożyli masę serca w ten mecz i co to mówić nie byli gorszą drużyną od wicelidera poprzedniej rundy w ekstralidze. Właśnie to napawa mnie optymizmem przed kolejnymi meczami – widać, że potrafimy zagrać z najlepszymi. Gratulacje dla zawodników za wolę walki i postawę. Daliście przykład, że z beniaminkiem trzeba będzie się liczyć w tej rundzie i tanio skóry nie sprzedamy. Brawo.