UKS Lesznowola vs MLKS Józefovia 2:1

 

Nie taki diabeł straszny.

 

W dniu dzisiejszym Drużyna prowadzona przez trenera Wiktora Wójcickiego w wyjazdowym meczu w Lesznowoli uległa nieznacznie tamtejszemu UKS Lesznowola. Mecz był prawdziwą próbą charakterów dla naszej drużyny. Analizując dotychczasowe wyniki UKS Lesznowola w VI lidze ( 10 spotkań i 10 zwycięstw) oraz wynik z pierwszej kolejki bieżącego sezonu tj. 18:0 z Wiązowna wiedzieliśmy, że gramy z drużyną, która swoim poziomem powinna grać w znacznie wyższej lidze.

Jednak jak się okazało nie taki „diabeł straszny”…

 

 

Spotkanie rozpoczęliśmy w następującym zestawieniu:

Janek Bytniewski, Karolina Sierpińska, Jakub Książek, Łukasz Smoleń, Filip Baracz, Oliwier Węgrzecki, Staś Pawłowski, Karol Gnieździło, Damian Witan.

Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania sił. Nasza drużyna cofnięta doskonale radziła sobie w defensywie oraz w środku pola, w którym „rządził” Staś. Swoich szans szukaliśmy w szybkich kontratakach. W kilku wyprowadzonych kontrach bliski strzelenia gola był Damian. Niestety ostatecznie brakowało albo szybkiej decyzji i oddaniu strzału bądź też dogrania do lepiej ustawionego kolegi. W całej pierwszej połowie 4 razy w sytuacji sam na sam znalazł się Damian 2 razy Kuba oraz 1 raz Karol, który przy dośrodkowaniu z rzutu różnego strzelił obok słupka.

UKS Lesznowola mimo początkowej  przewagi w rozegraniu i utrzymaniu się przy piłce nie potrafił stworzyć sobie dogodnych sytuacji. Próby koronkowych akcji kończyły się na skutecznym powstrzymaniu przez naszych zawodników. Łukasz, Karolina, Oliwier, a szczególnie Kuba Książek byli zaporą nie do przejścia.

Wraz z upływem czasu nasza drużyna zaczęła grać pewniej i składniej. Doskonałe prostopadłe podania do Damiana zagrywali Karol oraz Kuba Baracz. Po jednej z akcji i odebraniu w środku pola piłki Karol zdecydował się na prostopadłe zagranie do dobrze ustawionego Kuby. W sytuacji sam na sam Kuba ku zaskoczeniu wszystkich zdecydował się na dogranie do lepiej ustawionego Damiana, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki. Po tej akcji, zapanowała konsternacja. Prowadziliśmy z drużyną, która nie przegrała od roku. Wynikiem 1:0 zakończyła się pierwsza połowa.

 

W drugiej…. niestety główną rolą grał sędzia, który kilkoma decyzjami doprowadził do wypaczenia calego meczu… Przez 20 minut drugiej połowy kontrolowaliśmy grę, skutecznie powstrzymując ataki gospodarzy lub też  łapiąc rywali na spalonego.  Ten element gry widać, że był długo ćwiczony podczas obozu w Krasnobrodzie. Z całą pewnością trzymanie linii obrony jest jedną z najmocniejszych stron naszej drużyny.

W drugiej połowie byliśmy świadkami niecodziennej sytuacji tj. katastrofalnej pracy arbitra, który nie dostrzegał ewidentnych 5-cio, a nawet 8 metrowych spalonych. W wyniku tego rywale tworzyli sobie dogodne – 100 % sytuacje. W 52 min, czyli na 8 min. przed końcem spotkania sędzia zwrócił uwagę Maćkowi (naszemu bramkarzowi), że wznawia rzut od bramki przy toczącej się piłce. Przy powtórnym błędzie Maćka sędzia, ku zdumieniu wszystkich zaczął na niego krzyczeć. Używając tonu i sformułowań, które nie przystoją sędziemu. O ile na takie zachowanie mogą pozwolić sobie kibice  to już agresja słowna ze strony sędziego jest czymś niebywałym. Na wspomniana sytuacje szybko zareagował trener Wiktor, który zwrócił uwagę sędziemu,  że jeśli już  to on mógłby krzyczeć na swojego zawodnika, a nie sędzia. Reakcja sędziego była natychmiastowa… trener Wiktor został wyrzucony z ławki trenerskiej, a dodatkowo Kuba Książek otrzymał 2 min. kary za faul, którego nie było. W tym okresie grając w siedmiu straciliśmy po rykoszecie przypadkową bramkę, a na 2 min. przed końcem spotkania po indywidualnej akcji rywale strzelili na 2:1. Ostatecznie w ciągu 6 min grając w osłabieniu dwóch zawodników straciliśmy 2 bramki i wiarę w korzystny rezultat.

1:2 z liderem grupy na jego terenie po bardzo dobrej grze ujmy nam nie przynosi. Sędziemu, zaś  radzimy przeanalizować swoje decyzje,  które dla trenera i części naszych piłkarzy skończyły się łzami. W grze obu drużyn widać było ogrom determinacji i pasji… w pracy arbitra widzieliśmy tzw. odwalanie pańszczyzny…

Na słowa wyróżnienia zasłużyli bez wyjątku wszyscy piłkarze! Jesteśmy przekonani, że od następnego meczu może być tylko lepiej!!!

 

Tabela i wyniki po 2 kolejce:

Data Gospodarze Goście Wyniki
Wrzesień 11, 2016 AdvitADVIT Wiązowna KS Sobienie JezioryKS Sobienie Jeziory 0 – 12
Wrzesień 11, 2016 KS Progres GarwolinKS Progres Garwolin Mazur_KarczewLKS Mazur II Karczew 7 – 2
Wrzesień 10, 2016 UKS LesznowolaUKS Lesznowola pobraneMLKS Józefovia 2 – 1

Tabela – V liga okręgowa D2 Młodzik grupa 2 (RJ)

Kluby M Z R P B+ B- RB PKT
1 UKS Lesznowola UKS Lesznowola 2 2 0 0 20 1 19 6
2 KS Progres Garwolin KS Progres Garwolin 2 2 0 0 12 3 9 6
3 KS Sobienie Jeziory KS Sobienie Jeziory 2 1 0 1 13 4 9 3
4 Mazur_Karczew LKS Mazur II Karczew 2 1 0 1 6 8 -2 3
5 pobrane MLKS Józefovia 2 0 0 2 2 7 -5 0
6 Advit ADVIT Wiązowna 2 0 0 2 0 30 -30 0

 

20160910_120636

20160910_115214

20160910_115311

20160910_115428

20160910_115437

20160910_115628

20160910_115741

20160910_115938

20160910_120359

20160910_120422

20160910_120536

20160910_121434

20160910_121134

20160910_121729

20160910_125012

20160910_125015

 

 

Autor: Darek