Dzisiejszy mecz z sąsiadem w tabeli zapowiadał się na trudne i wyrównane starcie i to potwierdziło się na boisku.

Początek meczu to gra w środku pola, obie drużyny starały się długo utrzymywać przy piłce i spokojnie budować swoje akcje. Niestety w 8 minucie meczu straciliśmy piłkę w środku pola w dość prostej sytuacji, zawodnik gości szybko zagrał do skrzydłowego, który bardzo dobrze podciągnął akcję i w sytuacji sam na sam z bramkarzem dograł piłkę do środka do nieobstawionego kolegi, który dopełnił formalności pakując piłkę do pustej bramki.

Po stracie gola graliśmy odważniej ale trudno było nam się przebić przez defensywę Victorii. Mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki ale zawodnicy gości grali ostro i ambitnie i nie pozwalali nam na stworzenie zbyt wielu okazji do wyrównania stanu meczu. Było kilka ciekawych i dobrych prób, szczególnie jedna kiedy po uderzeniu Filipa Jurczaka z linii pola karnego piłka niestety wylądowała na poprzeczce. Na przerwę schodziliśmy przy wyniku 0:1

Druga połowa w naszym wykonaniu była po raz kolejny lepsza niż pierwsza. Od początku osiągnęliśmy duża przewagę i już po 5 minutach doprowadziliśmy do remisu, kiedy po dośrodkowaniu z stałego fragmentu gry piłkę do siatki z najbliższej odległości skierował Alek Głowala.

Po wyrównaniu konsekwentnie dążyliśmy do zdobycia kolejnej bramki, jednocześnie musieliśmy uważać na szybkich skrzydłowych gości. Kilka razy było blisko szczęścia ale albo brakowało precyzji albo na wysokości zadania stawał bramkarz gości, szczególnie w sytuacji gdy po bardzo dobrym rozegraniu akcji przez Józę obronił strzał z kilku metrów, który wszyscy widzieli już w siatce. Udało się wreszcie w 60 minucie kiedy po dośrodkowaniu Maxa Bąka z rzutu rożnego Jakub Szyszkowski pokonał bramkarza gości.

Ostatnie 5 minut meczu to przewaga drużyny Victorii, która próbowała doprowadzić do wyrównania. Groźnie pod naszą bramką zrobiło się po akcji skrzydłem ale nasi obrońcy w ostatniej chwili zablokowali napastnika gości ale szczególnie niebezpiecznie zrobiło się w doliczonym czasie gry kiedy sędzia podyktował rzut wolny pośredni z 11 metrów, gdy nasz bramkarz złapał piłkę zagraną przez obrońcę, uznając że podanie było celowe. Na szczęście strzał zawodnika Victorii był nieudany i trzecie zwycięstwo w tym sezonie stało się faktem.

Trzeba przyznać, że dzisiejszy mecz był bardzo emocjonujący. Obie drużyny walczyły na całego i nikt nie odstawiał nogi tym bardziej cieszy, że po dobrej drugiej połowie wyszliśmy z tego starcia zwycięsko. Rewanż już w najbliższą środę 5 października o 16:00 w Sulejówku.

Zagraliśmy w składzie:

Pudełek

Rudnicki Szyszkowski Czajka Szejka

Głowala Bąk Jurczak Białek

Gwiazdowski Moch

Na zmiany wchodzili:

Piekut, Paśniczek, Kuźma

20161002_150159

20161002_150212

20161002_162752