W sobotnie popołudnie rozegraliśmy rewanżowy mecz z drużyną Football Talents, po zwycięstwie w pierwszym meczu liczyliśmy na kolejny komplet punktów.

Początek meczu nie był najlepszy w naszym wykonaniu. Zbyt wolno rozgrywaliśmy piłkę w środku pola i rzadko próbowaliśmy grać skrzydłami, co pozwalało gospodarzom dzięki agresywnej grze w odbiorze przerywać nasze akcje i zagrywać długie piłki na napastników. Jedna z takich prób zakończyła się powodzeniem, kiedy wbiegającego w pole karne napastnika nieprzepisowo zatrzymał nasz obrońca i sędzia musiał wskazać na 11 metr. Strzał zawodnika gospodarzy był skuteczny i w 10 minucie przegrywaliśmy 1:0.

Około 20 minuty meczu bardzo mocno się rozpadało. Deszcz chyba obudził naszych zawodników gdyż od 20 minuty zaczęliśmy stwarzać sobie okazje do wyrównania, co prawda strzały były albo niecelne albo zbyt proste dla bramkarza, ale widać było poprawę w naszej grze. Wyrównanie przyszło w 30 minucie, kiedy Bartek Szejka po przechwycie piłki w obronie minął jednego z rywali, który ostro go sfaulował  ale na szczęście sędzia zastosował przywilej, gdyż podanie Bartka trafiło do Filipa Jurczaka, który zagrał bardzo dobrą prostopadłą piłkę do Aleksa Mocha a ten pewnie wykorzystał sytuacje sam na sam z bramkarzem. Do przerwy remisowaliśmy więc 1:1.

Po przerwie kontynuowaliśmy dobrą grę z końcówki pierwszej połowy. Graliśmy wyższym pressingiem szybko odbierając gospodarzom piłkę, przyśpieszyliśmy grę w środku pola i zaczęliśmy wykorzystywać skrzydła gdzie dobrze do akcji ofensywnych zaczęli podłączać się obaj boczni obrońcy.

Na efekt bramkowy przełożyło się to w 10 minucie po przerwie, kiedy po świetnym uderzeniu Aleksa Mocha zza linii pola karnego piłka wylądowała pod poprzeczką. Po wyjściu na prowadzenie konsekwentnie dążyliśmy do podwyższenia wyniku. W 55 minucie obrońca gości sfaulował tuż przed polem karnym wychodzącego na czystą pozycję Aleksa. Rzut wolny sam poszkodowany zamienił bardzo ładnym strzałem na bramkę kompletując w tym meczu hat tricka. Wynik na 4:1 ustalił na 5 minut przed końcem Alek Głowala, który wykorzystał kolejne bardzo dobre dogranie Filipa Jurczaka.

W drugiej połowie mieliśmy jeszcze inne okazje do zdobycia gola między innymi gdy poprzeczka uratowała gospodarzy po strzale Oliviera Szczepanika, który dał bardzo dobrą zmianę w II połowie, czy w sytuacji gdy w jednej z akcji sędzia dopatrzył się spalonego. Gospodarze mieli jedną dobrą sytuację znów po kontrowersyjnej decyzji dotyczącej spalonego, którego sędzia tym razem nie widział i chyba sam zawodnik gospodarzy był mocno zaskoczony tą decyzją, gdyż w sytuacji sam na sam praktycznie podał piłkę naszemu bramkarzowi.

Po przegranej 3:1 w tygodniu w deszczowym meczu w Sulejówku tym razem w podobnych warunkach atmosferycznych pewnie inkasujemy 3 punkty po zwycięstwie 4:1. Za tydzień w niedzielę czeka nas trudny wyjazd do vice lidera z Karczewa.

Zagraliśmy w składzie:

Pudełek

Rudnicki Szyszkowski Czajka Szejka

Moch Jurczak Bąk Stankiewicz

Głowala Gwiazdowski

Na zmiany wchodzili:

Piekut, Szczepanik, Kuźma