W niedzielę na własnym boisku podejmowaliśmy drużynę FC Lesznowola wygrywając zdecydowanie 4:0.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0, co było wynikiem naszej nieskuteczności i braku szczęścia. Poprzeczka, słupek plus niewykorzystane 100% okazje, wprowadziły wśród kibiców naszej drużyny pewien niepokój. Na szczęście zawodnicy wyciągnęli odpowiednie wnioski i w drugiej połowie lepiej ustawili celowniki. Od pierwszej minuty drugiej części gry energicznie przystąpili do ataku,czego efektem była bramka strzelona przez Filipa Jurczaka po świetnym uderzeniu z dystansu. Kolejne bramki dołożyli Mikołaj Juńczyk, Piotrek Murawiński i Szymon Wróbel. Wynik meczu mógł być dużo bardziej imponujący ale szczęście nam nie sprzyjało i po raz kolejny obiliśmy słupek i poprzeczkę bramki gości a inne strzały minimalnie mijały cel. Cieszy pierwszy mecz na zero z tyłu, zdecydowanie do poprawy skuteczność w wykańczaniu stworzonych sytuacji.